www.TadeuszNowak.pl

hodowla gołębi pocztowych
Oddział 0285 Poznań PZHGP
Sklep & Unikon Partner

Wróć do poprzedniej strony...

Strona główna


Gołębie - moja pasja

Wywiad z panem Tadeuszem Nowakiem zamieszkałym w Luboniu, który od wielu lat pasjonuje się hodowlą gołębi sportowych.


Tadeusz Nowak: „Jak ktoś robi to co lubi, to efekty są bardzo dobre”

Artykuł pochodzi z czasopisma Poradnik Hodowcy nr 11/2013:

Po wizycie u Tadeusz Nowaka z Lubonia żałuję, że tak długo kazałem na siebie czekać. Wspaniałe przyjęcie mojej osoby rozpoczęło się od zwiedzenia gołębników, sklepu oraz obejrzenia najlepszych lotników. Zaraz potem przyszedł czas na kawę i ogromną niespodziankę jaką była możliwość obejrzenia kolekcji starych przedmiotów związanych z hodowlą gołębi. Pierwsza ciekawostka, to jednocześnie rarytas tej kolekcji - przedwojenna miska z drewna topolowego z wytłoczonym orzełkiem w koronie i symbolem WP – Wojsko Polskie. Tadeusz Nowak odkrył tajemnicę tej miski: została ona wytłoczona na wydziale zbrojeniowym w zakładach Hipolita Cegielskiego w Poznaniu przed II wojną światową. Była tam produkowana broń, której kolby były właśnie z drewna topolowego. Drewno, które przychodziło na wydział było stemplowane przez Wojsko Polskie właśnie orzełkiem. W normalnej procedurze pracownicy odcinali kawałki drewna i robili z nich kolby. Wśród nich musiał być jednak hodowca gołębi, który korzystając z materiału, wytłoczył niemal niezniszczalną miskę lęgową, która na spodzie ma wspomnianego orzełka w koronie. Oprócz opisanej miski Tadeusz Nowak w swojej kolekcji posiada także bardzo stare obrączki rodowe, zegary mechaniczne oraz archiwalne numery związkowego czasopisma Hodowca. Na samym podziwianiu się nie skończyło – otrzymałem od Tadeusza Nowaka w prezencie jeden z roczników archiwalnych numerów Hodowcy. Ucieszyłem się, bo nie ukrywam, że poszukuję starszych numerów naszego związkowego czasopisma, a tego rocznika mi akurat brakowało (od redakcji: posiadasz archiwalne numery Hodowcy? Zadzwoń: +48 536 232 300).

No ale wróćmy do gołębi i sezonu, który się niedawno skończył. Tadeusz Nowak sezon lotowy 2013 ocenia jako „taki-sobie”. Nie było spektakularnych wyników, ale narzekać też nie można, bo kilka lotów było naprawdę świetnych. Walka o najwyższe laury niestety skończyła się dość szybko, bo podczas 2 lotu. „Przy obsłudze zegara zgubiła mnie rutyna. Chciałem wykasować gołębie z lotu treningowego, a przez pomyłkę wykasowałem wyniki lotowe” - podsumowuje nasz bohater. Dwa loty uciekły za sprawą jednego kliknięcia. Pojawiło się zawachanie czy kontynuować sezon, jednakże pewni „życzliwi” koledzy zmobilizowali Tadeusza Nowaka. Pojawiło się niedowierzanie w jego historię z zegarem oraz podśmiewanie. Tak nie mogło być, więc postanowiono pokazać na co stać gołębie Nowaka, pomimo tego, że na końcowy sukces nie było już szans. „Lekcja lotowania” zaczęła się już na kolejnym locie, gdy gołębie zaczęły siadać czołowo. W tym roku najlepiej wychodziły loty długie. Najlepszy był Nimburg III, ostatni lot sezonu, gdzie na 11 włożonych gołębi 6 zdobyło konkurs, w tym 2 i 3 miejsce na Oddział.

Po krótkim podsumowaniu sezonu 2013 we własnej hodowli Tadeusz Nowak bardzo płynnie, powiedziałbym, że wręcz z dumą, przechodzi do przedstawienia wyników Oddziału 0285 Poznań i Sekcji Luboń. W tym momencie muszę podkreślić, że Tadeusz Nowak był perfekcyjnie przygotowany na to spotkanie. Niczym najbardziej skrupulatny kronikarz podyktował wyniki Oddziałowe i pomimo tego, że w tym roku to nie on jest na najwyższym stopniu podium, nazwiska kolegów mówił z ogromną satysfakcją. Nie tylko w tym momencie, ale w wielu momentach tej rozmowy było widać, że Tadeusz Nowak jest niezwykle aktywnym działaczem społecznym, takim z prawdziwego zdarzenia. Obojętnie czy w danym roku sukces jest czy go nie ma, to ciągle jest bezinteresowne działanie na rzecz związku i całej społeczności hodowców gołębi pocztowych. Oby takich ludzi było więcej.

A oto obiecane wyniki: najlepsza „5” Sekcji gołębi starych na koniec sezonu: Piechocki-Piaseczny (także Mistrz Oddziału), Grycza Henryk, Paciorkowski Krystian, Nowak Tadeusz, Machlik Zdzisław. Najlepszy lotnik Sekcji i Oddziału: Piechocki-Piaseczny, 13 konkursów. Gołębie Młode, Oddział: Piechocki-Piaseczny, Grycza Henryk, Jarnot Szymon, Vogt Bogdan, Nowak Tadeusz. Najlepszy młody lotnik Oddziału: Nowak Tadeusz, 5 konkursów. Trzeba dodać, ze pierwsza „5” Sekcji Luboń w lotach gołębi młodych, to także pierwsza „5” w Oddziale Poznań. Sekcja Luboń zdobywa zawsze powyżej 20% konkursów, a najczęściej jest to w okolicach 25%-30%.

Rozmawiając dalej o sprawach związkowych przechodzimy na temat bardzo ładnej siedziby Sekcji w Luboniu. Lokal jest zasługą Tadeusza Nowaka, który „załatwił” go w budynku byłej spedycji PKP. Dzięki bezpośredniemu sąsiedztwu torów i częstym przejazdom pociągów reklamowany jest PZHGP oraz sport gołębiarski. Mamy super baner dzięki staraniom Krystiana Nyczke. Są hodowcy, który cieszą się związkowym życiem i chętnie pracują dla Sekcji. W tym miejscu szczególne podziękowania dla: Zdzisława Machlika, Janusza Kołodzieja i Krystiana Paciorkowskiego.

Cofnijmy się jednak w czasie. Gołębie w rodzinie Tadeusza Nowaka są od 3 pokoleń. On sam zainteresował się nimi po ukończeniu szkoły podstawowej. W dniu dzisiejszym wspaniały sport i pasja pozwala łączyć przyjemne z pożytecznym. Nasz bohater prowadzi bowiem sklep z artykułami dla hodowców gołębi oraz sprzedaż ESK. „Jak ktoś robi to co lubi, to efekty są bardzo dobre. Klienci zawsze mogą liczyć na fachowe doradztwo” – zaprasza do sklepu Tadeusz Nowak.

W tym momencie 70% gołębnika stanowią gołębie de Laat, które zakupiono w 2010r. Było to 40 młodych, które w zeszłym roku potrafiły zrobić po 10-11 konkursów. Pozwoliło to zdobyć w Drużynowym Mistrzostwie Polski 50 miejsce w Polsce – 95 konkursów. Oprócz 4 par rozpłodowych pozostałe gołębie to lotniki. Po sezonie 2013 gołębi zostało na tyle duże, że na pewno będzie potrzebna selekcja. Zostanie ona przeprowadzona po wypierzeniu. Przebieg procesu pierzenia jest bardzo dobrym kryterium do selekcji. Nieprawidłowy przebieg tego ważnego procesu oznacza, że z gołębiem jest coś nie tak i jest to automatycznie mocny kandydat do usunięcia. Inne kryteria selekcji lotników to przede wszystkim uzyskane wyniki oraz wiek.

Po sezonie lotowym kilka par wychowało po 1 młodym, natomiast pozostałe weszły od razu w fazę pierzenia. Te co wychowały młode po złożeniu 2 jajek zostały rozdzielone, tak aby do grudnia idealnie się spierzyły. Prawidłowe warunki do pierzenia, to przede wszystkim dobra karma. Z Polskich firm można polecić Flornas. Widać, że we Flornasie wszystkie procedury są przestrzegane, bo karma jest bardzo dobra, a każda partia powtarzalna. Dodatki to np. rzepak, orzeszki ziemne oraz preparaty zawierające aminokwasy siarkowe (metionina i cysteina). Ważną sprawą jest kuracja odrobaczająca, która powinna być robiona jesienią (przed pierzeniem) i wiosną (przez sezonem).

Po rozłączeniu na jesień, samice nie latają do samej wiosny, natomiast samce, jeśli pogoda i brak obecności drapieżnika pozwala, idą od czasu do czasu na oblot. Pomimo tej różnicy nie widać różnicy w osiągnięciach lotowych samic i samców. Po prostu w okresie wiosennym samice są więcej trenowane, co niejako rekompensuje brak ruchu w zimę. Karma zimowa jest lżejsza, ale nie oznacza to, że jest to tylko jęczmień. Karmę trzeba urozmaicać. To tak jak z ludźmi, nikt nie chce jest „w kółko” chleba z szynką, chociaż jest to dobre.

Karmienie przez większość część roku jest 2 razy dziennie. Wyjątkiem jest okres od Świąt Bożego Narodzenia do momentu, kiedy do łączenia w pary jest 2 tygodnie. Wtedy stopniowo zaczyna się pojawiać karma rozpłodowa, a przed lotami lotowa. Trzeba jednak zaznaczyć, że samo przejście między karmami musi być stopniowe, łagodne. Karmienie jeden raz dziennie ma swoje 2 uzasadnienia: zimą dzień jest krótki i dość ciężko jest karmić 2 razy bez sztucznego doświetlania, po drugie: karmienie jeden raz dziennie pomaga się gołębiom wyciszyć. Trzeba dążyć do naturalnych zachowań – obserwujmy zachowania dzikiego ptactwa. Nie przedłużać sztucznie dnia tylko dopasować się do naturalnego cyklu.

Termin łączenia w pary podyktowany jest rozpoczęciem sezonu. Chodzi o to, aby gołębie wychowały 1 lęg i co najmniej na 2 tygodnie przed pierwszym lotem były rozdzielone. Gołębie lotowe dobierają się w pary same i trzeba stwierdzić, że daje to dobre rezultaty.

Obloty wokół domu realizowane są 2 razy dziennie. Tadeusz Nowak jest hodowcą, który w ogóle nie wywozi gołębi. Wielu w to nie wierzy, ale tak jest. Po pierwsze brakuje na to czasu.

Po drugie wychodzi się z założenia, że gołębie w ciągu 30 minut oblotu przy gołębniku przelatują tyle samo jakby wróciły z 30km. Na pewno zaletą wywózek jest to, że gołąb uczy się powrotu z kierunku lotu, ale jak widać, nie jest to potrzebne, aby osiągnąć dobre wyniki. Kolega ostatnio poszedł tą „drogą”, też nie wywoził, a został Mistrzem Oddziału. A więc wywózki to raczej dodatek, a nie warunek sukcesu.

Metoda lotowania to totalne wdowieństwo, w której podstawą motywacji są czwartkowe wspólne obloty, które „spajają” partnerów. Regulacja czasu przebywania razem przy takim oblocie, to klucz do sukcesu. Nie ma pokazywania w dniu koszowania. Zauważono, że gołębie są bardzo pobudzone z tego powodu, a lepiej jak gołąb na lot idzie na luzie, a w głowie ma obraz czwartkowego oblotu. Po przylocie z lotu podawana jest superdieta. W kolejnych dniach jako baza stosowana jest karma lotowa i do niej ewentualne domieszki innych ziaren w zależności od tego jak trzeba przygotować gołębie: szybkościowo czy wytrzymałościowo. Np. na loty szybkie gołębie muszą być lekkie i nie mogą być zbyt mocno naładowane energią. Inną ciekawą rzecz Tadeusz Nowaka zauważył w czasie łapania gołębi na lot. Jeśli gołąb wybitnie nie daje się złapać, szarpie się i ucieka, to oznacza, że nie powinien iść na lot. Wielu hodowców bagatelizuje takie sygnały i często traci w ten sposób najwybitniejsze gołębie.

Na koniec reportażu ostatnie słowo Tadeusza Nowaka, wręcz slogan, których choć jest żartobliwy, to jednak ma w sobie sporo prawdy: „Recepta na sukces jest taka, kupuj karmę u Nowaka”.

Autor: Stanisław Górski

Publikacja artykułu za zgodą autora oraz właściciela czasopisma Poradnik Hodowcy.

Artykuł o Tadeuszu Nowaku w formie pdf – Poradnik Hodowcy numer 11/2013



Kontakt

Tadeusz Nowak

ul. Kopernika 3
62-031 Luboń

Telefony:
kom. +48 602 806 334
dom. +48 61 810 26 27

e-mail: unikon@tadeusznowak.pl


Odwiedziny

Liczba wyświetleń: 31461


Tłumaczenie


O stronie

Strona internetowa utworzona przez: Stanisław Górski, tel. +48 782 647 937